Większość spraw już załatwiłam. Egzaminy się skończyły. Poszło całkiem nieźle. Chyba nie doczekam się wyników. Teraz znów zajmiemy się podaniami itd. Do końca roku zleci, nawet nie zauważymy kiedy.Wczoraj rano poszłam na dni otwarte szkoły, której jestem sąsiadką. Nie wybieram się tam, ale chciałam zobaczyć jak wygląda. Z resztą daleko nie miałam a i tak mieliśmy wolne.
Po południu obejrzałam kawałek "Przerwanej lekcji muzyki". Tylko jedno pytanie nasuwa się na myśl. Dlaczego ja tego nie obejrzałam wcześniej?!
Niestety nie udało mi się skończyć oglądania, bo musiałam zbierać się na klasowe ognisko. Zanim przynieśli jedzenie minęło chyba półtorej godziny. Zjedliśmy kiełbaski, posiedzieliśmy, pogadaliśmy i... wróciłam do domu. Ekscytująco, nie?
Wróciłam, skończyłam oglądać film. Piękny był.
Byłam zmęczona, więc poszłam spać. Dziś wstałam, pobawiłam się z siostrą, poszłam się wykąpać, zrobiłam się na bóstwo i siedzę, bo zaraz znów wychodzę. Mówię wam, w tym tygodniu to urwanie głowy!
A w poniedziałek bierzmowanie. Jak to szybko zleciało...
Dobra, nie będę was tu dłużej trzymać. Z boku moja piękna twarz i oczy podkreślone premierowym makijażem w postaci zbyt ładnych, jak na pierwszy raz kresek.
Uśmiech!